10 lat po wyborze kierunku

W 2012 roku skończyłem studia I-stopnia na Politechnice Wrocławskiej. Niedługo po tym opublikowałem wpis „Studia informatyczne na Politechnice Wrocławskiej” gdzie pokrótce porównałem studia informatyczne na różnych wydziałach. Post cieszy się sporym zainteresowaniem i nadal dostaję pytania na temat studiów bądź szukania pracy po nich. Postaram się odpowiedzieć na niektóre z nich, a okazja do tego jest niezła, bo w tym roku mija 10 lat od chwili gdy sam stałem przed wyborem studiów.

Dziś patrzę na ten okres z innej perspektywy. Przez te lata pracowałem w kilku firmach, uzyskałem tytuł magistra, doświadczyłem pracy w wielkich korporacjach oraz dynamicznym startupie. W tym samym czasie moi znajomi założyli własne firmy lub wyjechali za granicę. Mam nadzieje, że moje przemyślenia okażą się dla Was przydatne.

Czy na kierunku jest dużo fizyki? Jak wyglądają poszczególne kursy?

Myślę, że przy wyborze kierunku studiów warto patrzeć długoterminowo. Na pewno część kursów będzie trudna lub nieciekawa, a jakiś prowadzący nie do zniesienia. Taki los studenta, nie zawracajcie sobie tym teraz głowy. Dziś fizyka może wydawać się mordęgą, ale za rok czy dwa będziecie zarywać nocki przygotowując się na „Metody probabilistyczne” albo „Języki formalne i techniki translacji” i wszystko czego doświadczyliście w szkole średniej wyda się Wam błahe. Po prostu przygotujcie się na to, że czasem będzie ciężko, niezależnie jakiego dokonacie wyboru (niemniej wszystko jest do przeżycia :)).

Czy jest zapotrzebowanie na absolwentów wydziału/specjalności X? Jaki wydział wybrać?

Zacznijmy od tego, że obecnie zapotrzebowanie na programistów w ogóle jest ogromne, na co dowodem są nieustannie rosnące stawki (odsyłam do „Zarobki w IT w 2017 roku – ile zarabia programista w Polsce? [Infografika]„).  Dobre opanowanie jednego popularnego języka programowania wystarcza aby mieć stabilną sytuację zawodową i wysokie zarobki już po kilku latach pracy. Co więcej, firmy aktywnie poszukują nowych pracowników i starają się przekonać do siebie kandydatów ciekawymi projektami, nowoczesną kulturą pracy czy bogatym pakietem socjalnym. Ja sam, mimo że aktualnie nie szukam pracy, co kilka dni znajduję w skrzynce nowe zaproszenie na rekrutację.

Mając to na uwadze możemy wrócić do kwestii wyboru wydziału, co przekłada się też na dostępne spajalności. Moim zdaniem wybór ten nie będzie miał istotnego znaczenia dla kariery większości z Was. Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze, prawdopodobnie zaczniecie pracować w zawodzie jeszcze na studiach i to doświadczenia zawodowe wpłyną w dużym stopniu na to w czym się wyspecjalizujecie (czyli ta decyzja jest jeszcze przed Wami). Po drugie, jeśli Was coś zafascynuje, zaczniecie to zgłębiać niezależnie od wybranego profilu. Ostatecznie zawsze pozostanie zmiana kierunku, która w większości wypadków nie jest trudna do załatwienia, bo program pierwszego roku studiów różni się nieznacznie pomiędzy wydziałami.

Czym w takim razie kierować się przy wyborze uczelni i kierunku?

W pierwszej kolejności progami punktowymi z poprzednich lat, ponieważ na studia trzeba się przede wszystkim dostać. Poza tym jednak radzę kierować się po prostu sercem. Znajdźcie opinie absolwentów, sprawcie dostępne specjalności i tematy prac inżynierskich z minionych lat, a następnie wybierzcie ten kierunek, który wyda Wam się najbardziej interesujący lub przykuje czymś Waszą uwagę. Ostatecznie przekonacie się, że to ile wyciągniecie ze studiów będzie zależało głównie od Waszej postawy, a nie tego wyboru.

 

Reklamy

OpenCoffeeKRK – wrażenia

OpenCoffee jest to ciekawa inicjatywa dla osób związanych lub zainteresowanych branżą IT. Jako, że w internecie jest opisywana dość enigmatycznie postanowiłem napisać kilka słów dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą czy wstać w czwartek rano i wpaść na spotkanie w Krakowskiem biurze firmy Google.

open coffee krk

OpenCoffee to spotkania organizowane przez komputerowych zapaleńców, które odbywają się cyklicznie w Krakowie (OpenCoffeeKrk) oraz we Wrocławiu (OpenCoffeeWro). Ich forma jest oparta na krótkich prezentacjach, które wygłaszają uczestnicy oraz następujących po nich dyskusjach. Nie ma narzuconych tematów ani formy, dlatego podam tylko kilka przykładów osób, które można tam spotkać:

  • uczestników przeróżnych projektów, którzy przyszli podzielić się doświadczeniem, poszukać współpracowników lub po prostu pochwalić się osiągnięciami
  • przedstawicieli rożnych dziedzin nauki, którzy chcieliby zacząć działać w branży IT – np. nauczyciel angielskiego z Anglii, który szuka projektów, które mógłby przetłumaczyć za darmo (w celu dodania do swojego portfolio)
  • ludzi, którzy poszukują ciekawej pracy poza wielkimi korporacjami lub po prostu chcą napić się gorącej kawy, zjeść ciastko i posłuchać o nowinkach w branży

Całość odbywa się w bardzo miłej atmosferze, organizatorzy wyszukują omawiane projekty w sieci i wyświetlają na rzutniku, jednocześnie dbają aby prezentacje odbywały się sprawnie i miały odpowiednie tempo. Do dyspozycji uczestników jest ekspres z kawą, herbata i ciastka. Obowiązującym językiem jest angielski, ze względy na obecność obcokrajowców.

OpenCoffee urzekł mnie prostotą wykonania i błyskotliwą ideą. To niesamowite jak dobrze działa komunikacja, gdy zbierze się w jednym miejscu grupa zapaleńców. Chociaż na razie nie planuję uczestniczyć regularnie, myślę, że wiele osób nie pożałuje, jeśli da szanse temu przedsięwzięciu.

Terminy spotkań znajdziecie na stronie: www.ockrk.co

UJ Google Pizza Party 2012 – wrażenia

Wykład organizowany przez giganta z Ameryki cieszył się dużym zainteresowaniem i sporych rozmiarów aula została zapełniona po brzegi. Motywem przewodnim tegorocznego spotkania były staże w Google, a opowiedzieli o nich sami stażyści. Pięć osób (dwie z UJ oraz trzy z AGH) mówiło o miejscach pracy, rekrutacji i zaletach stażu, a także ogólnie o tym czym się zajmowały w czasie jego trwania.

Poza tym w ciągu 1,5 godziny znalazł się czas na rady jak przygotować się do rekrutacji, konkurs wiedzy o Google z drobnymi upominkami (długopisy, okulary, notesy, termosy i czapki) oraz pytania z widowni do stażystów i pracowników. Po wszystkim przyjechała tytułowa pizza, na którą chyba nie wszyscy załapali się w pierwszej dostawie.

Myślę, że warto śledzić następne wydarzenia organizowane przez Google w Krakowie, zwłaszcza jeśli myśli się o pracy/stażu w tej firmie.

Mroczne Sekrety Twórców Gier Komputerowych VII – wrażenia z wykładów

Do Rotundy wpadłem lekko spóźniony, ale jak się okazało też o co najmniej 30 minut za wcześnie. Pierwszy wykład był przeraźliwie (pewnie stąd „mroczne sekrety”) nudną reklamą usług jednej z krakowskich firm. Sponsorowane prelekcje to nic złego, ale 40 minut rzucania ogólnikami o fantastycznych możliwościach to stanowczo za dużo.

Później przyszła kolej na reprezentanta 11 bit studios, który mówił o zaletach angażowania pracowników w zarządzanie. Przekaz był przemyślany ale skromny merytorycznie. Stan Just – prelegent – skupił się na oczywistych zaletach przekazywania części inicjatywy do pracowników. Takie informacje mógłby przedstawić każdy po 30 minutach grzebania w sieci, od kogoś aktywnego w branży spodziewałem się czegoś więcej.

Jako, że po tym wystąpieniu rozpoczęła się przerwa, skorzystałem z okazji i wraz z kolegami opuściłem lokal. Straciliśmy 1,5 godziny z czwartkowego wieczoru, ale cóż…. może za rok znowu dam szansę MSTGK, wszak była darmowa kawa, herbata i soki. 😉